sobota, 23 sierpnia 2008

Kolezanka...






Londynski Tower Bridge to jeden z symboli Londynu, ktory zachwycil mnie swoja oryginalnoscia. Jest on rozpoznawalny przez wszystkich- nawet przez tych , ktorzy w Londynie nie byli. Tower Bridge przecina Tamize i jest jednym z najslynniejszych londynskich mostow (choc czesto mylony z London Bridge) Przechodzac przez ten most trafilo nam sie podnoszenie go...
Dzis doszlam do wniosku, ze najlepiej pracuje mi sie z anglojezycznymi, przede wszystkim doceniam ich poczucie humoru, przywiazywanie uwagi do drobiazgow i co najwazniejsze szanuja prywatnosc innych. Czesto zadawalam sobie pytanie dlaczego Anglicy tak bardzo nie lubia Polakow, czasem gdy rozmawiam z goscmi hotelowymi pytali sie skad jestem. Moj akcent nigdy nie bedzie tak idealny jak ich, uroda nie bede przypominac typowych angielskich kobiet, zachowaniem chyba tez nie... i gdy opowiadalam, ze jestem z Polski to na ich twarzach widzialam kolejny grymas, czasem dziwili sie, ze tutaj duzo Polakow pracuje- dlaczego... Zawsze grzecznie chwalili moj angielski- wiadmo, dzieci czy mlodziez nie chca sie uczyc jezykow obcych, bo wszedzie sie dogadaja jak sami twierdza...
ostatnio sama mialam mozliwosc sie przekonac na wlasnej skorze do czego Polacy sa zdolni. A co najgorsze doswiadczylam to od wlasnej kolezanki, ktora tutaj sciagnelam jak i jej siostrzenca. No tak, biedna, wiecznie wykorzystywana przez wlasna rodzine do uslugiwania im, w ZUSie zarabiala grosze, prosila o zmiane w swoim zyciu, chciala koniecznie do mnie przyjechac. Wiec zrobilam wszystko co w mojej mocy, aby zalatwic prace, zakwaterownie, transport, jedzenie... Mialysmy wspolnie gotowac, wspierac sie, pomagac sobie- po 2 tygodniach kolezanka rzucila garnkami i na tym zakonczylo sie nasze wspolne gotowanie, poniewaz nadeszla jej kolej robienia obiadkow. Gdy bylam chora to nigdy nie spytala sie czy cos pomoc, balowala w namiocie, gdyz zegnala kolege z Czech i byla zbyt zajeta, aby okazac ludzka zyczliwosc. Ale przebolalam to. Zycie na emigracji uczy, czlowiek staje sie twardszy... W tym tygodniu kolezanka przeszla sama siebie, gdyz puscila plotke po calym hotelu, opowiadajac ze szczegolami konflikt z moimi rodzicami, dodajac rzeczy niestworzone. Ja szanuje prywatnosc kazdego i uwazam, ze wciskanie swojego nosa w nie swoje sprawy to juz lekka przesada!!! To wszystko zrobila z czystej zazdrosci, ale to ja nie usprawiedliwia...Mam nadzieje, ze przestane sie tym przejmowac, bo jestem osoba wrazliwa, ktora nie potrafi zrozumiec dlaczego?? Przeciez to nie byla obca osoba!!Skoro niektorzy Polacy sa do takich rzeczy zdolni to jak maja nas odbierac Anglicy, gdy widza jak postepujemy wzgledem innych...

13 komentarzy:

Anonimowy pisze...

...a bliźniego swego jak siebie samego....grunt to dobrze rozumiec przykazania...Ale i tak biedna jest ona nie Ty, samotna, zakompleksiała- więc współczujmy jej i ...dajmy na msze w jej intencji:-) Misia

Maya pisze...

masz racje Paulinko, ja przezyłam kilka takich rozczarowań i dziwie sie cały czas dziwie , jak to jest i dlaczego tak sie dzieje.
Zazdrość..... najgorsza cecha u ludzi która niszczy przyjaźnie , znajomości...
Na emigracji najczęściej wychodza takie sytuacje. To przykre co sie dzieje i dlatego tak łatwo tutaj stracic zaufanie do ludzi, do Polaków....
Pozdrawiam i miłego weekendu zyczę ;) Buźka

Aleksandra pisze...

Niestety za czesto tak sie dzieje, ze ludzie ktorym pomoglismy odplacaja nam wredota i hamstwem.

Ale jestem pewna, ze Ci, ktorzy uslysza jej plotki na pewno zdadza sobie sprawe, ze po pierwsze jej historie sa przesadzone, a po drugie, ze tej osobie na pewno nie wolno ufac. Wartosciowe osoby, nie beda sluchac czy powtarzac takich historii bo szanuja prywatnosc innych.

Glupie i zazdrosne plotkary nigdy nie zdobeda szacunku ludzi i beda samotne bez wlasnych przyjaciol.

Trzymaj sie. Staraj sie nie przejmowac. Oprzyj sie na ludziach ktorym mozesz ufac.

Buziaki, Ola

Anonimowy pisze...

Och niestety. Dziwni jesteśmy czasami Polacy na emigracji. Pozdrawiam Paulinko :)
/Electra

Paulina pisze...

Dziewczyny dziekuje za bardzo cieple slowa ;-) uczymy sie na wlasnych bledach, ale najbardziej boli gdy krzywdza nas ludzie o ktorych myslelismy, ze ich znamy.
Misiu sama ja znasz i wiesz do czego jest zdolna ehh...
Mayu sama nieraz doswiadczalas przykrosci od ludzi, wiec wiesz co poczulam. Dziekuje za wsparcie!!
Olu dziekuje ze jestes!!! Nie przejmuje sie tym az tak bardzo bo za 3 tygodnie stad uciekam, ale boli gdy ludzie spiskuja za twoimi plecami!!
Electra zazdrosc to najgorsza rzecz, ale nie mamy wplywu na to. a tutaj to rzecz bardzo powszechna-Dziekuje WAM!!!!!!

Mia Firenze pisze...

Oj... Kochana Paulinko, wiem, że nie tak łatwo przestaniesz się tym przejmować, mam tak samo. Odchorowuję takie zawody miesiącami, ale wydaje mi się, że trzeba znaleźć sposób, aby na takie sytuacje okrzepnąć. Nie znam go jeszcze, ale szukam. A Ty jesteś Kochana i wszystkim chcesz pomóc, i nie martw się, Paula, to wszystko do Ciebie wróci powielokrotnione. Mam nadzieję, że uda mi się, tak jak napisałam na blogu, wrócić choćby w ostatnim dniu sierpnia. Do zobaczenia!!! :-))) :-*** pa, pa

smallcat pisze...

Paula, tak naprawdę nie jesteśmy wstanie poznać drugiego człowieka. Cała prawda wychodzi dopiero wtedy gdy jesteśmy słabi lub innym wydaje się że są od nas silniejsi. Ja miałam przyjaciółkę naście lat która do dziś nie przyszła zobaczyć mojego dziecka. Dlaczego? Bo ja już jej nie jestem potrzebna. Myślę że rozsądnie byłoby przerwać relacje z koleżanką, ale zanim to zrobisz zapytaj dlaczego ona Ciebie zdradziła... A co niech wie że wiesz że jest podła... Nos do góry, poczytaj sekret i od razu lepiej się poczujesz

Paulina pisze...

Dziekuje Kochane Dziewczyny za wsparcie, nawet nie wiecie jakie to wazne dla mnie!!! znalysmy sie ponad 20 lat, nigdy nie bylysmy przyjaciolkami, ale odkad pamietam to ona zawsze zachowywala sie jak stara panna, ktora kazdemu cos wytykala. Trafila w hotelu na najwieksza plotkare, ktora wszystko rozniosla. A wiecie dlaczego sie na mnie zemscila.... Bylam po wycieczce w Niemczech i w Londynie, a pozniej mialam wiecej godzin od niej i nie mogla tego zniesc i chyba to boli najbardziej!!!zazdrosc!!!Gdy wrocilam z Holidaya to mi zakomunikowala, ze powinnam jechac juz do domu i sobie odpoczac...a pare dni pozniej dowiedzialam sie, ze z poprzedniej pracy zrezygnowalam, bo mi sie znudzila praca(taka leniwa bylam),,,tyle, ze zapomniala o tym, ze mialam ciezki wypadek na nartach i musiam wyciagnac po roku czasu gwozdzie z nogi!!!Smallcatku ona teraz siedzi cicho i milczy, bo sie wstydzi. Ludzie tak maja, ze gdy nie widza korzysci z drugiego czlowieka to odchodza, albo narobia "smrodu". Ja sie juz tak bardzo tym nie przejmuje, ciesze sie, ze sie odkryla, bo nie sa mi potrzebni falszywi znajomi, bo tylko zzerja moja pozytywna energie...

smallcat pisze...

Trzymaj się i nie trać energii na zakompleksioną koleżankę... Kreuj swoje życie tak aby Tobie było dobrze a od takich koleżanek trzymaj się z daleka.
Buziolki

Aleksandra pisze...

Paulina, wyslij mi email na krzeminska @ gmail.com to podam Ci haslo do mojego bloga. Przez jakis czas bedzie tylko dla zaproszonych.

gaudi pisze...

Nie daj się. :)
Ja wiem, że niełatwo przechodzić nad takimi sprawami do porządku dziennego, ale to chyba jedyny sposób .

Taita pisze...

Oj, nie lubią nas za granicą - szczegolnie Anglicy. Ja szczerze mowiac juz sie nie dziwie tej ich niechęci. Do Uk I Irlandii wyjechało mnostwo Polaków, a wsrod nich pełno tych z marginesu społecznego - bez jezyka, bez dobrego wychowania, z mentalnoscia ciagle jeszcze gleboko tkwiacą w zacofanym kraju. Czesto ogladam takich ludzi i sie wstydze za nich. Pija na ulicach, zaczepiaja, klną... Jak Anglicy czy Irlandczycy maja ich szanowac? Poza tym spojrzmy prawdzie w oczy - Polacy to bardzo zawistna nacja, co doskonale widac na przykladzie emigrantow. Kazdy sobie rzepkę skrobie i cieszy sie z cudzego nieszczescia... Uogólniłam, wiem, ale czasem po prostu trzeba.
Pozdrawiam serdecznie.

Paulina pisze...

Iwonko chyba juz przebolalam chora atmosfere w pracy, bardzo dziekuje za wsparcie ;-)

Taitko trafnie to ujelas!! Duzo osob bez znajomosci jezyka, ludzie ktorzy maja problemy z prawem-ucieli i robia nam zla opinie!!